Schronisko dla zwierząt Reks w Kołobrzegu

Kociaki

Ta szylkretka trafiła do schroniska  z Podczela, po wypadku. Straciła oczy. Jest wystraszona tym, że przestała widzieć. Jest czysta i lgnie do człowieka. Potrzebuje domu bez dzieci i innych zwierząt, gdzie będzie otoczona miłością i spokojem. Wystarczy na początek ograniczyć jej przestrzeń z kuwetą, wodą i karmą. I stopniowo udostępniać kolejne pomieszczenia. Nie ma mowy o wychodzeniu poza mieszkanie.

 

To z kolei młody kocurek, przysposobiony do adopcji. Woli towarzystwo ludzi niż kotów, chociaż został znaleziony w kartonie pod lasem. Ma uszkodzoną przednią łapkę, przyczyna jest nieznana. Gdyby znalazł dom, prawdopodobnie nie trzeba by  amputować.  

Biała kotka została znaleziona na działkach, wychudzona, brudna, z kalafiorowatymi guzami na uszach. W dodatku weterynarz stwierdził po wykonaniu testu, że ma białaczkę. Przez kilka tygodni opatrywane miała uszy i była dobrze odżywiana. Następnie pod narkozą usunięte zostały guzy, niestety z większością jednego ucha. I wtedy zaczęła drugie życie. Czuła się coraz lepiej, coraz więcej jadła. Zostało zrobione dokładne badanie krwi pod kątem białaczki. Okazało się, że jest zdrowa.Czyściutka, bielutka czeka na przytulny dom.

 

Poniżej trzy maluchy, wcześniej karmione butelką ( kremowy znalazł już dom). Dwie kotki i kocurek (czarno-biały, więcej białego). Przebywają w domu zastępczym z pięcioma

dorosłymi kotami i czekają na adopcję.

Najlepiej gdyby dwie siostry znalazły jeden dom, są nierozłączne.

Ostatnio przybyłe : 3 kilkumiesięczne i ok. roczna, wysterylizowana, wielkooka kicia.

Od początku czerwca do schroniska przybyło kilkanaście małych kiciusiów.

Niestety część z nich nie przeżyła.

Zdarzały się takie, które trzeba karmić, zostały odebrane matce. Zastąpienie jej jest trudne i czasochłonne, poza tym pozbawia maluchy ochronnego działania mleka kotki. Takie małe można karmić specjalnym mlekiem w proszku (od weterynarza) lub mlekiem kozim. Najlepiej dodać kleik ryżowy dla małych dzieci.  

Maluchy od dawna korzystają z kuwety i zaczynają myć się wzajemnie.  Do adopcji będą gotowe 2 tygodnie po zaszczepieniu przeciw chorobom zakaźnym. 

Biało-czarny kocurek trafił do nas po pogryzieniu przez psa. Miał krwiaka na uszkodzonej tętnicy. Ale już dochodzi do siebie. Czarny z następnego zdjęcia ma chorą szyję ( nie widać tego na zdjęciu). Biała kotka z naroślą na uchu jest odżywiana aby można zrobić zabieg obcięcia ucha. Jest wyniszczona kocią białaczką. Szara leżąca kotka jest po sterylizacji. Została wyłapana w wysokiej ciąży. Szaro-biały kot ma ropieć z boku pyszczka i jest na leczeniu.

Te zdjęcia zrobione zostały nie po to by Państwa epatować ranami i chorobami. Mamy zawsze nadzieję, że dzięki zdjęciom, chociaż niektóre z tych kochanych zwierzaków znajdą dom. Zwłaszcza, że już swoje przeszły.

Ostatnio przybyłe kotki,  dwa z nich są leczone po wypadkach.  Czarny przystojniak o bursztynowych oczach właśnie poszedł 

do adopcji.

     

 

   koty ze schroniskowego korytarza

trójkolorowa kotka z chorymi dziąsłami (leczona długodziałającym sterydem)

 

Kotka trafiła do schroniska po wypadku. Ma uszxkodzoną miednicę, na skutek zaniku mięśni porusza się niezbornie. Jest wysterylizowana. Prawdopodobnie była kotem domowym ale mimo ogłoszeń w miejscu wyłapania i na Facebook’u – nikt się nie zgłosił. Jest grzeczna i czysta – idealna do adopcji dla kogoś spokojnego, starszego.

  Te 

  Te dwie kotki, po leczeniu, czekają na szczepienia i sterylizację.   

I będą gotowe do adocji.

Adolfik jest w schronisku od kilku lat. Zaburzenia neurologiczne powodują krzywy, zataczający się chód. Przyczyna nie jest nam znana. Mimo kuracji Catosalem i Nivalinem nie ma większej poprawy.  Jest czysty i lgnie do człowieka. Imię wzięło się stąd, że na pyszczku ma czarną plamkę przypominającą charakterystyczny wąsik.

Balbinka – jednooki przytulas, mieszka w schroniskowym korytarzu, gdzie są legowiska dla kotów.

Łapka ma uszkodzoną łapkę, kuleje. Stały bywalec schroniska

 Księciunio i Gaduła –  stali bywalcy schroniska

 

Te trzy powyższe kiciusie to wyjątkowe przytulasy, zaszczepione, wysterylizowane. Idealne do adopcji.

 

Rysiu – schroniskowy smakosz. Surowe, świeże mięsko lub gotowany kurczak – to to co lubi najbardziej.

Staruszek lgnący do człowieka, nie opuszcza ciepłego pokoju. Ze względu na wiek nie sterylizowany. Choć ostatnio wyraźnie czuje się lepiej i próbuje uciec bo w schronisku wszystkie kotki są wysterylizowane.

      Kiciusie w schroniskowej wolierze.

Na dwóch zdjęciach przy pysznej karmie, którą dostały od FUNDACJI  SARIGATO.

 

 

Wszystkie przeznaczone do adopcji kiciusie są zaszczepione, odrobaczone odpchlone  i zaczipowane.   Są zdrowe, czyste i zachowują czystość, korzystając z kuwety.  Niecierpliwie czekają na adopcję.

 

Stefan – czarno-biały kastrowany kocur, urodził się ok. 2012r.  W schronisku jest od 2014r..  Idealny do adopcji, do domu gdzie nie ma innych kotów, ponieważ   nie toleruje żadnego innego kota. Lgnie za to do ludzi, przytulas ale raczej dla dorosłych właścicieli.  Stefanek nie doczekał adopcji. Skończył żywot w schronisku. Wierzę, że daliśmy mu chociaż namiastkę domu.

 

Piękna ruda kotka idealna do adopcji dla dorosłych spokojnych ludzi. Znalazła dom. Po wcześniejszej nieudanej adopcji, z której wróciła w strasznym stanie psychicznym (próbowano zaprzyjaźnić ją z psem) – wierzymy, że tym razem miała szczęście.

Nie nadaje się dla dzieci i łączenia z  innymi zwierzętami. Najlepszy wybór to mieszkanie bez wychodzenia na zewnątrz.

 Uroczy maluch. Od urodzenia poszkodowana przez los – ma źle zrośniętą po złamaniu tylną łapkę.

Mimo to radzi sobie świetnie, a jest szczególnie sympatycznym małym przytulasem. Dlatego został już adoptowany.